Ahoj Skodovko, czas na coś innego

No i stało się – Skoda zmieniła właściciela. Kiedy powiedziałem o tym koledze zapytał – gratulować Ci, czy Cię pocieszać?

Powiem Wam szczerze, że w tym momencie mam dość mieszane uczucia co do tej kwestii. Bo to nie jest tak, że ta Skoda była tak tragiczna, że musiałem się jej pozbyć, najlepiej jak najszybciej. Owszem, miała niedoskonałości jeśli chodzi o wygląd, ale nie była dziurawa, a po wymianie gaźnika na nowy jeździła bez żadnego problemu (no, może nie od razu, musiałem wymienić jeszcze pływak i zawór iglicowy w komorze pływakowej 😛 ).

Z drugiej jednak strony – ze Skodą to od początku nie było to. Wiecie jak to jest – jak kupujemy samochód na co dzień, to zależy nam przede wszystkim na jego sprawności i bezawaryjności. W przypadku „zabawki”, „projektu” czy jak kto nazywa samochody w ramach hobby – musi być „to coś”. Ta „chemia”, która jest między kierowcą a samochodem.

No i tutaj właśnie tej „chemii” nie było. Jazda nią – choć poprawna i całkiem wygodna – nie była czymś wyjątkowym. Ot, zwykła jazda samochodem, na dodatek takim o bardzo kiepskiej dynamice 🙂

Oczywiście Skody 742 mają dużo zalet. Są na pewno o niebo wygodniejsze niż inne „demoludy” w tym przedziale cenowym, są dość proste, a ja dzięki temu (i dzięki koledze Motonita, który mnie motywował – pozdrawiam! 😀 ) nauczyłem się co nieco jeśli chodzi o mechanikę.

Mimo to zdecydowałem się na sprzedaż. Nowi właściciele zresztą są chyba zadowoleni, a przynajmniej na takich wyglądali przy zakupie (pozwolili wrzucić fotkę na bloga – przepraszam, że niewyraźna 😉 ).

I pojechała z nowymi właścicielami 🙂

A co dalej? W kwestii demoludów – na pewno nie będzie nic nowego. Myślę, że teraz w kwestii grzebania przy demoludach nastał czas, w którym trzeba skupić się przede wszystkim na samochodach, które stoją już bardzo długo – mam tu na myśli Syrenę R20, którą po prostu trzeba zacząć na poważnie robić.

Myślę, że w perspektywie czasu pojawi się też coś w zamian za Skodę – ale już raczej żaden demolud. Chyba nastał czas na realizację pewnych marzeń. Zobaczymy co przyniesie czas 🙂

A na zakończenie – mała galeria zdjęć Skody, taka na do widzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.